
Pauza ćwierćnutowa
Dziś na warsztatach zmagaliśmy się z pauzami – najbardziej niedocenionym z dźwięków. Czasem mniej znaczy ciekawiej, a odpowiednio wstawiona pauza potrafi skomplikować bit bardziej niż nawałnica bębnów.
W tym ćwiczeniu zacznij robić prosty bit w 4/4 w miarę powoli, np. 80bpm. Raz-Dwa-Trzy-Cztery. Wstawiaj pauzę na ‘raz’, później na ‘dwa’, itp. Tak jakby ktoś ściszał twój głośnik na jedną czwartą taktu. Ćwiczenie zakończ robiąc sekwencję 4 taktów, w każdym wstawiając pauzę w innym miejscu.
Następnym krokiem jest praca z drugim beatboxerem, gdzie przykładowo osoba A pauzuje ‘raz’, a osoba B pauzuje ‘dwa’, a po 4 taktach zamieniają się, nie przerywając bitu.
Rozszerzając opcję pauzy, można spróbować pauz ósemkowych, czyli podzielenia taktu 4/4 na osiem części (1-i-2-i-3-i-4-i) i wyciszanie ich po kolei, pojedynczo lub w kombinacjach.
Podczas jam sesji idealnie byłoby improwizować pauzami, wyciszając kolejne porcje bitu, melodii lub skreczy, tak aby pozostali beatboxerzy mogli wkomponować się w poszczególne pauzy. Jeśli następuje to swobodnie i zmienia się, wspólny rytm jest dynamiczny i skomplikowany, a poszczególne elementy ‘zażerają’ razem. Spróbujcie, polecam. Do zobaczenia na kolejnej “Mordownii”.
